Co prawda szycie wciaga mnie coraz bardziej ale nadal robie na drutach. Nie kupuje juz ciagle nowych wloczek ani ksiazek, zrezygnowalam nawet z prenumeraty jednego miesiecznika dziewiarskiego i udalo mi sie chyba troche opanowac fanatyzm. Ale nie przestalam robic, ogaldac w sieci cudzych produkcji i wymyslac wlasnych, ktorych tylkoz braku czasu nie mam jak realizowac.
W ramach przerabiania zasobow moich szaf wydziergalam komplet beret-komin z mieciutkiej welny merino kupionej chyba 2 lata temu na MDSWF. Beret jest gladki, komin azurowy ale mysle ze razem wygladaja fajnie.
Zaczelam tez kolejny kardiganik dla siebie z wzoru z przepieknej ksiazki "New England Knits" z polskiej wloczki z aniluksu teksanska lama kupionej ze 4 lata temu w Polsce.


1 comments:
Komin wygląda obłędnie! Nie wiedziałam że wzór + melanżowa włóczka może dać taki niesamowity efekt...
Post a Comment