Thursday, July 09, 2009

Shetland Triangle obsessed

Jak zaczelam robic dwa tygodnie temu relaksujac sie w ogrodku tak nie moge sie oderwac! Nie skonczylam nawet bluzeczki melanzowej, nie zaczelam drobiazgu na baby shower kolezanki, choc czasu mam bardzo malo bo obsesyjnie kazda wolna chwile wykorzystuje na dzierganie Shetland Triangle. Nie mam zielonego pojecia jak bedzie wygladal bo robie na drutach na dosc krotkiej zylce ( bo nie mam dluzszej) wiec dopiero jak skoncze i zblokuje to sie okaze co z tego wyniklo. Robi sie nadspodziewanie szybko, wloczka sie nie kosmaci, czego bardzo sie obawialam, wiec mam nadzieje sam szal bede mogla zalozyc np do czarnego plaszcza.

W niedziele byli goscie na urodziny tesia, tort wyszedl obledny i w ogole bylo bardzo milo.

0 comments: