Feb 17, 2012

Sudden Snow

 Niedawno gwaltownie sie ochlodzilo i spadl snieg, chociaz niewiele to dzieki mrozowi i wiatrowi utrzymal sie caly dzien pomimo ostrego, lutowego slonca. Jak widac moj maz nie wierzy w zime, ujemne temperatury i w niedziele rano jak zwykle poszedl po gazete  przed dom boso. Moj ogrod nadal uspiony i az trudno uwierzyc, ze juz niedlugo beda w nim kilekowac te wszystkie nasiona, ktore kupilam . Nie moge sie doczekac.






Feb 16, 2012

When You Are Sick...Make Carpet Skates

Mala zachorzala, co jej sie bardzo rzadko zdarza, na szczescie nie powaznie ale na tyle, zeby 3 dni nie isc do szkoly.  Jako, ze chorba objawila sie w srode rano a mnie rano nie ma z pracy wyslalam dziadkowi instrukcje proszac, zeby mala zmierzyla goraczke w poludnie. W odpowiedzi dostalam taki zestaw:
 5:00 A    98.8
7:01 A    99.2
8:00 A    98.0
8:25 A    98.6
8:57 A    98.2
9:05 A    98.9
9:28 A    98.4
9:47 A    99.2
10:12 A    98.9
10:29 A    98.1
(temperatura oczywiscie w Fahrenheitach, 98F=36.6C )

Mala sama mierzyla sobie temperature i zapisywala dane. Jak widac, goraczki nie miala i zdziwilam sie, ze nie skorzystala z propozycji wprowadzenia danych do excela i zrobienia wykresu. Ale zapiski zaniosla na wizyte do lekarza dnia nastepnego :)
Zuzywala hurtowe ilosci chusteczek do nosa i jako, ze z natury jest dzieckiem pomyslowym i nie poddajacym sie chorobie wykorzystala sytuacje.
W piatek powitala mnie po powrocie z pracy i pochwalila sie, ze zrobila sobie dywanowe slizgacze. Z wielka duma dodala, ze z recyclingu bo z pudelek po chusteczkach no nosa. I poszusowala ze swoja swinka korytarzem.

Feb 15, 2012

Looking For Spring in February


Wyjatkowo musialam zawiezc mala do polskiej szkoly  dwa tygodnie temu w sobote i cztery godziny, ktore ona spedzila uczac sie pilnie ja przeznaczylam na kawe i spacer po przepieknej dzielnicy wokol National Cathedral. Chociaz jest dosc zimno, zima jest w tym roku laskawa, bywaja zupelnie szalone dni kiedy jest 20 stopni w sloncu i natura nie chce czekac, az w naszym kalendarzu bedzie marzec.


Feb 13, 2012

Pierogi Super Bowl Party

 Nasi znajomi, bynajmniej nie polscy :) co roku na finaly footballu czyli Super Bowl, gotuja pierogi. Tradycja wziela sie od ukrainskiej babci, ktora nauczyla ojca a ten syna i tak sie kreci. Pierogi robia glownie panwie panie w osobie niemiecko-wegierskiej mamy i jak najbardziej amerykanskiej zony dopuszczane sa wylacznie do robienia farszu, wrzucania pierogow na goraca wode, sprzatania po i na szczescie do degustacji. Pierogi robia tylko ruskie ale za to wyborne.


Feb 12, 2012

Georgetown Walk

Po Salonie Samochodowym wybralismy sie do starej dzielnicy waszyngtonu-Georgetown na deser i pyszna kawe do ulubionej, francuskiej knajpki Cafe LaRuche. Kiedys, jeszcze zanim mala sie urodzila, chodzilismy tam czesto wieczorami na przepyszne kremowki, rolady i tarty i jeszcze pyszniejsze kawy. Az trudno uwierzyc, ze to bylo juz 10 lat temu. Po slodkosciach poszlismy na krotki spacer nad Potomakiem obejrzec nowo utworzony park-promenade, ktorego pomyslodawca i wielkim adwokatem byl kiedys byly pracodawca mojego meza. Dawno nie spedzilismy tak milego, rodzinnego dnia!















Feb 10, 2012

Secret Pal 9-Worth Waiting So Long!



Wreszcie dotarla do mnie wyczekana z wielka niecierpliwocia secret palowa paczuszka. Aw  niej ukochana polska meduza z przepieknym szaro-golebim kolorze i druga w czarnym-od razu pomyslalam o bluzeczce na lato w duze zygzaki! sliczna, klimatyczna karteczka z Olsztyna, wielkie, ogromne pudlo przepysznych krowek!!! i dwie kawusie mniam, mniam.
Dziekuje serdecznie!

St. John's School Open House

 Co roku szkola corki organizuje Dzien Otwarty, na ktory kazda klasa przygotowuje specjalna prezentacje-podczas normlanych zajec, bez szkody dla nauki, nie wiem jak oni to robia! W tym roku dzieci skupily sie na Igrzyskach Olimpijskich i kazda klasa przygotowala inny kraj-wiaodmosic o jego geografii, kulturze, jezyku, kuchni ale tez o najpopularniejzych sportach, dyscyplinach olimpijskich i slawnych Olimpijczykach. Dzieci poza tym uczyly sie o samych Igrzyskach, ich historii, zasadach olimpijskich i zastanawialy sie, jak mozna je wprowadzac w swoje zycie.

Rodzice a takze goscie (w szczegolnosci rodzice zastanawiajacy sie nad zapisaniem dziecka do tej wlasnie szkoly) maja mozliwosc zobaczenia calej szkoly, wszystkich sal i prezentacji oraz poznania calego grona pedagogicznego. Gosci oprowadzaja po szkole starsi uczniowie tzw "ambasadorzy" opowiadajacy pieknie, z pewnoscia siebie i duma o swojej szkole. Na prawde robi to niesamowite wrazenie, ile wysilku wkladaja dzieci i nauczyciele w codzienna prace, widac, ze dzieci uwielbiaja swoja szkole a wyniki tez osiagaja bardzo dobre -szkola stoi bardzo wysoko w rankingach. My oczywiscie z duma obserwowalismy nasza czwartoklasistke, ktora pokazywala nam wszystko i opowiadala z ta wlasnie pewnoscia siebie i duma, ktora pamietam z naszego pierwszego Dnia Otwartego, kiedy mala byla jeszcze w przedszkolu.